Drugi wykonawca tego wieczoru – Munir Hossn wraz z żeńską formacją Elas wprowadził zgoła odmienny klimat na scenie: radości wykonawczej i niemal dziecięcego entuzjazmu. Ten, jakże utalentowany i wszechstronny, basista oraz wokalista, zaprosił publiczność do muzycznej podróży w gorących rytmach Brazylii, Kuby, Hiszpanii czy Portugalii. Jasna, radosna, słoneczna muzyka. W środku charyzmatyczny, szalenie muzykalny Munir na basie, a dookoła niego 5 roztańczonych dziewcząt, grających na różnych instrumentach i śpiewajacych razem z nim (piano, skrzypce, perkusja, konga, instrumenty perkusyjne) – z różnych części świata.
Muzyka pełna życia i radości, serdeczny kontakt z publicznością, brazylijskie rytmy, przeplatane wokalnymi oraz intrumentalnymi improwizacjami. Była to wspaniała odskocznia od jesiennej szarugi za oknami – muzyka, która łączy i zdecydowanie łagodzi obyczaje.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji autorstwa red. Ireneusza Michała Stosika: