W sobotni wieczór, 26 lipca 2025 r., scena Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni rozbrzmiała głosem, który od dekad stanowi symbol polskiego jazzu. Ewa Bem, nazywana przez wielu Pierwszą Damą Polskiego Jazzu, wystąpiła podczas 21. edycji ENERGA Ladies’ Jazz Festival i po raz kolejny udowodniła, że czas działa tylko na korzyść jej sztuki.

Ewa Bem pojawiła się na scenie pogodna, uśmiechnięta i z charakterystycznym wdziękiem oraz dystansem do siebie, poprowadziła przepiękny koncert pod tytułem „EWA BEM – MOJE PIOSENKI”. Artystce towarzyszył znakomity band, w składzie: Andrzej Jagodziński (fortepian), Robert Majewski (trąbka), Kaja Kupczyńska (chórki), Adam Cegielski (kontrabas) oraz Czesław Mały Bartkowski (perkusja).

Usłyszeliśmy mniej znane utwory z ogromnego dorobku Artystki, do których teksty napisała sama pani Ewa oraz kilka z jej największych przebojów (m.in.: „Moje serce to jest muzyk”, „Wyszłam za mąż, zaraz wracam”, „Pomidory”, „Podaruj mi trochę słońca”), w świeżych aranżacjach autorstwa Andrzeja Jagodzińskiego i Roberta Majewskiego.

Między piosenkami, artystka dzieliła się z publicznością wspomnieniami, anegdotami i refleksjami – o życiu, jej muzycznej drodze i przemijaniu. Sala co róż rozbrzmiewała śmiechem publiczności, chociaż nie zabrakło także momentów wzruszenia i refleksji. Podczas jednej z takich nastrojowych piosenek, publiczność, nawiązując do wcześniejszego sentymentalnego wspomnienia Artystki o tym, jak to kiedyś na stadionach ludzie kołysali się i świecili zapalniczkami, wyciągnęła telefony komórkowe i włączyła latarki, tworząc tysiąc małych światełek na całej widowni. Ciepło sceniczne płynące od pani Ewy, stworzyło atmosferę niemal intymną – jakbyśmy wszyscy zostali zaproszeni do niej na herbatę, słuchając z zapartym tchem i wielkim podziwem opowiadanych przez nią kolejnych fascynujących historii.

Koncert zakończył się brawurowym wykonaniem składanki jej największych przebojów. Owacje na stojąco trwały kilka minut, a Ewa Bem – skromna i wzruszona – wróciła na bis i dalsze oklaski.

Koncert Ewy Bem podczas ENERGA Ladies’ Jazz Festival 2025 był nie tylko wydarzeniem muzycznym, ale i duchowym przeżyciem. To był wieczór, który przypomniał, że prawdziwa sztuka i autentyczny przekaz nie znają czasu, a Ewa Bem – z klasą, wdziękiem i bezpretensjonalnością – pozostaje jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej sceny jazzowej, zarazem będąc przepięknym człowiekiem, który duszą i sercem niezwykle hojnie obdarza publiczność tym, co ma najlepszego. Pani Ewo – dziękujemy pięknie, kłaniamy się i czekamy na kolejne Pani wspaniałe wystąpienia.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z wydarzenia autorstwa red. Ireneusza Stosika: