Także w sobotę,11 października 2025 r, na finał Sopot Jazz Festival 2025 kurator artystyczny Festivalu – Marcin Wasielewski – przygotował widzom nie lada fiestę: najbardziej energetyczny, żywiołowy i radosny występ Trio Alfredo Rodrigueza.
Ten, pochodzący z Kuby artysta, to absolutny wirtuoz fortepianu, który w towarzystwie szalenie ekspresyjnego perkusisty – Michaela Olivery, także z Kuby oraz wyśmienitego basisty rodem z Aten, rozbawił festiwalową publiczność zaskakującymi kubańsko-latynoskimi aranżacjami m.in. takich przebojów jak: „The final countdown” Europe, „Hotel California” The Eagles, czy „Besame Mucho” Consuelo Velazguez.
Poruszająca jest historia Alfredo, który opowiadał jak w wieku 21 lat wyjechał z Kuby i przekroczył w Meksyku granicę ze Stanami Zjednoczonymi oraz jak trafił do wytwórni Quincy Jonesa, który stał się jego muzycznym mentorem i promotorem.
Był to najradośniejszy i najbardziej żywiołowy koncert, którego byliśmy wdzięcznymi odbiorcami. Czysta afirmacja: życia, radości tworzenia, zabawy rytmem i formą utworu, w cudownym, ciepłym kontakcie z publicznością, która z poważnej jazzowej widowni, zamieniła się w roztańczonych, rozśpiewanych, rozklaskanych, roześmianych ludzi, absolutnie zafascynowanych latynoskim temperamentem i urokiem scenicznym. Ten band „kupił” całą publiczność: od kilkulatków po seniorów, którzy z jednakowym entuzjazmem i dziecięcą radością, rozbrojeni naturalnością i bezpretensjonalnością Alfredo i jego ekipy, uruchomieni tymi nieziemskimi wibracjami, dali się uwieść tej niepowstrzymanej fali radości i zabawy. Oby więcej takich koncertów – prawdziwy generator energii i wspaniałych wrażeń ❤.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z koncertu, autorstwa red. Ireneusza Michała Stosika: